Wrocławski Teatr Współczesny

Menu główne

Wyszukiwarka

Przejdź do: FaceBook
Przejdź do: Instagram
Przejdź do: YouTube
Przejdź do: Wersja kontrastowa
Przejdź do wersji polskiej serwisu
Go to english version

Bunt i nirwana. PIDŻAMOWCY

7 listopada 2019
{n_title2}

Kolonus i przyjaciele w niedoli kontra mafia Ampuły. Jak walczyć i przegrać, myśląc, że się wygrało... Od 8 do 10 listopada [pt - nd].

Pidżamowcy to Lot nad kukułczym gniazdem zasiedlony bohaterami z Las Vegas Parano - napisał po premierze Henryk Mazurkiewicz na portalu teatralny.pl. - Rollercoaster bólu i ekstazy. Jazda bez trzymanki, z którą zespół Współczesnego znakomicie sobie poradził aktorsko. Przede wszystkim dzięki niedającemu się podrobić, autentycznemu zaangażowaniu i doprawdy zaraźliwej frajdzie, z którą oprowadzają nas po wyimaginowanym przez Sieniewicza i Libera świecie Wielkiego Anestezjologa.

Szczególnie zauroczył mnie wracający po latach na deski tej sceny Wiesław Cichy. Pod tym względem Pidżamowców da się nawet czytać jako wariacką kontynuację nie mniej wariackiego Stand_up Witkacy w brawurowym wykonaniu aktora. Tu pod koniec wszystko równie „pięknie wyszło spod kontroli”. Przezabawni byli Krzysztof Boczkowski w roli Amputyka i Tomasz Orpiński jako Dializus.

Świetna była Ewelina Paszke-Lowitzsch w roli siostry Goneryli. Szczególnie kiedy metodycznie pochłaniając zawartość bombonierki, komentowała upokarzający dla „modeli” pokaz szpitalnej mody. Bo przecież „chorować, cierpieć i umierać trzeba zawsze z klasą”! Do tego doszły liczne, powracające niczym refren, grupowe zombie-choreografie z czternastoma statystami.




Stopka

Zamknij